RSS
poniedziałek, 07 września 2009
Blog Trochę o Piłce zostaje przeniesiony z powodów technicznych które komplikowały dostęp do niego. Zapraszam na http://dgopilce.blox.pl/html gdzie znajdziecie wszystkie dotychczasowe wpisy.
niedziela, 06 września 2009
Ile razy słyszeliśmy od trenera Leo Beenhakkera, że w kadrze panuje świetna atmosfera, że nasi kadrowicze są w dobrej formie? Otóż, słyszymy to podczas każdego zgrupowania. Nie inaczej było i tym razem. Kadrowicze deklarowali, że chcieliby zagrać z Irlandczykami już w piątek i udowodnić wszystkim, że porażka z reprezentacją Ulsteru była tylko wypadkiem przy pracy. Miała być gra dla Marcina Wasilewskiego. Jeśli tak ma wyglądać reprezentacja Polski grająca dla Wasyla i żądna rewanżu za marcową porażkę to aż stach myśleć jak wygląda gra Biało-czerwonych w meczach towarzyskich.
wtorek, 01 września 2009
Trzy miesiące temu byliśmy świadkami wielkiego wydarzenia. Wydarzenia które zdarza się raz na kilka, bądz kilkanaście lat w świecie futbolu. Otóż, FC Barcelona pokazując futbol nie z tej ziemi zgarneła potrójną koronę. Dziś, Duma Katalonii rozpoczęła kolejny sezon. Sezon w którym wszyscy będą prównywali grę do tej z poprzedniego sezonu. Rozbudzone apetyty kibiców nie pozwolą tej drużynie zwolnić, a każde potknięcie lub słabszy okres będzie burzliwie komentowany. Czy słusznie? Czy od tej drużyny można wymagać by powtórzyła fenomenalne osiągnięcie z poprzedniego sezonu?
sobota, 29 sierpnia 2009
Lech Poznań, nasza ostatnia i zarazem największa nadzieja za burtą Ligi Europejskiej. Smutne prawda? Ale niestety prawdziwe. Po meczu pozostał ogromny niedosyt. Znów można powiedzieć, że nasza drużyna została skrzywdzona przez sędziego, jest natomiast jedno ale. FC Brugge to drużyna jak najbardziej w zasięgu Lechitów którzy świetnie grać oczywiście potrafią ale tylko jeśli zagrają ofensywnie. Lech jest drużyną która nie potrafi się bronić co udowadniał już kilka razy w europejskich pucharach, a szczególnie w Ekstraklasie która mimo wszystko że słaba potrafi obnażyć słabość nawet najlepszych zespołów. Przeciwko Lechowi należy zagrać agresywnie w środku pola i przeprowadzać szybkie ataki. Agresywność mogliśmy obserwować w kilku meczach Kolejorza w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. To drugie czyli szybkie ataki w połączeniu z agresywną grą, w dwumeczu z Belgami.
czwartek, 27 sierpnia 2009
Nurkowanie w polu karnym staje się ogromnym problemem piłki nożnej. Problemem który zabija piękno tej dyscypliny. Niestety wczoraj byliśmy świadkami takiego zachowania brazylijczyka z chorwackim paszportem - Eduardo. Zawodnik Arsenalu Londyn w meczu z Celtikiem Glasgow bezlitośnie wykorzystał agresywną interwencję Artura Boruca i upadł w polu karnym. Na nic zdały się jak najbardziej słuszne protesty naszego golkipera bo sędzia Mejuto Gonzalez natychmiast zareagował i pokazał na jedenasty metr pola karnego. Jak się pózniej okazało był to kluczowy moment dla tej rywalizacji gdyż sam "poszkodowany wymierzył sprawiedliwość" podwyższając stan rywalizacji na 3-0 dla Kanonierów. Celtic będący już praktycznie bez szans na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów przegrał to spotkanie 3-1.

http://futbolnet.pl/wiadomosci/list-otwarty-do-pana-jacka-bednarza
Jest to odpowiedz na tekst jednego z redaktorów FutbolNet.pl napisany zaraz po odpadnięciu Wisły Kraków z tegorocznych eliminacji Ligi Mistrzów jednak pozwoliłem sobie zamieścić to jako mój pierwszy wpis.

Jacek Bednarz

Chciałbym napisać kilka słów do Pana redaktora.

Otóż uważam że Pańska krytyka wobec Bednarza jest mocno przesadzona. Zacznijmy od początku. Wspomniał Pan o niepokojących porażkach, szczególnie jeśli chodzi o arene międzynarodową. Powtarzam porażki! Dlaczego używa Pan liczby mnogiej? Po to żeby mieć mocniejszy argument ale niekoniecznie oparty na faktach? Czy porażka z FC Barceloną i Tottenhamem to wg. Pana redaktora martwiące porażki za które powinien oberwać dyrektor sportowy? Kolejnym argumentem którym mnie zdziwił jest krytykowanie polityki transferowej Pana Jacka. Owszem, także mam sporo zastrzeżeń co do jego osoby ale trzeba też wziąć pod uwagę to, że decyzje dyrektora sportowego musi zaakceptować rada nadzorcza Białej Gwiazdy. Pan Jacek nie decyduje sam. Kolejną sprawą są pieniądze które musi Pan Cupiał na transfery przeznaczyć, a z tego co nam wszystkim wiadomo robi to bardzo niechętnie. Krytykuje Pan także transfery dokonane przez Bednarza.

Proszę mi powiedzieć w jakiej formie sciągano do Wisły Łobodzińskiego, Jirsaka, a także Niedzielana? Wszyscy wtedy cmokali z zachwytu jaki to Pan Jacek jest skuteczny. Pan Bednarz często eksperymentuje. Tak było z Beto z którym podpisano kontrakt tylko na pół roku żeby go sprawdzić. Tak samo z Matusiakiem wiele sobie po nim obiecywano ale było to tylko wypożyczenie, także na pół roku. Dlaczego podważa Pan także udział Bednarza w sprowadzeniu Marcelo? Co z tego że jest on ze "stajni" Hectora Perlaty? Ktoś musiał przebić oferte Panathinaikosu Ateny i przekonać Marcelo że Wisła to lepszy kierunek na chwilę obecną. Zapominamy wszyscy o tym że Rafał Boguski został sciągniety z Bełchatówa dzięki Bednarzowi, a miał jeszcze pół roku wypożyczenia. GKS wcale nie był chętny go zwracać ale jednak Bednarz wywalczył powrót Rafała pół roku wcześniej. Także jestem młodą osobą i reaguje emocjonalnie ale potrafie przemyśleć wszystkie za i przeciw, a Panu najzwyczajniej zabrakło w momencie pisania tego tekstu zimnej głowy.

Chciałbym także napisac że po porażce modna stała się krytyka Białej Gwiazdy i wszystkich wokół niej. W tej chwili piszę do wszystkich ale zastanówmy się jak wypadłyby inne drużyny które przecież okazały się gorsze od Wisły w poprzednim sezonie. Proszę mi tylko nie pisać że to Lech przegrał mistrza. Tylko jak wytłumaczyc formę "wielkiego" Lecha na wiosnę? Poprostu Wisła okazała się lepsza jeśli ktoś tak nie uważa niech czyta - skuteczniejsza od Kolejorza.

P.S. - Radziłbym Panu redaktorowi przemyśleć wszystkie kwestie zanim coś Pan napisze.

Damian Głodzik